Ponad dwa miesiące temu zanotowałam sobie:
„W moim życiu i w relacjach z ludźmi postępuję zgodnie z następującymi wskazówkami:
1. Fizyczny wszechświat jest urzeczywistnieniem moich myśli.
2. Jeżeli moje myśli są szkodliwe, tworzą szkodliwą, fizyczną rzeczywistość.
3. Jeżeli moje myśli są doskonale, tworzą fizyczną rzeczywistość pełną MIŁOŚCI.
4. Jestem w stu procentach odpowiedzialna za to, jak w tej chwili wygląda mój fizyczny wszechświat.
5. Jestem w stu procentach odpowiedzialna za szkodliwe myśli, które przyczyniły się do powstania chorej rzeczywistości.
6. Nie ma czegoś takiego, jak „tam”. Jedyne, co istnieje, to myśli w mojej głowie.”
Wyczytane w książce ‘Zero ograniczeń’ – dr Joe Vitale.
Uwielbiam i chłonę każde zdanie wypowiedziane/napisane przez tego
mężczyznę. Energia, która emanuje z jego książek nie da się porównać z
żadną inną. W chwilach zwątpienia łapie za ‘Przebudź się’,
czytam i momentalnie nabieram mocy, wiary, nadziei! Polecam wszystkim
gdyż zadziwiająco często nie uświadamiamy sobie jak wielu złych myśli
nieustannie doświadczamy i jak to wpływa na naszą rzeczywistość.
Osobiście kocham [i znów polecam!] metody oczyszczania przedstawiane
przez Joego.
To niewiarygodne, ale samo powtarzanie słów ‘Proszę, Przepraszam, Wybacz mi, Dziękuję, Kocham Cię’
działa tak niesamowicie oczyszczająco, relaksująco i dobroczynnie.
Choć stosuję tą metodę oczyszczania myśli zaledwie od miesiąca, zmiany,
które nastąpiły w moim życiu [i podejściu do niego] są wręcz
kosmiczne.
„Mówiąc najprościej, Ho’oponopono oznacza »polepszyć« albo »naprawić
błąd«. Według starożytnych Hawajczyków, błędy biorą się z myśli, które
są naznaczone bolesnymi wspomnieniami z przeszłości. Ho’oponopono
pomaga uwolnić energię bolesnych myśli i błędów, które zaburzają
wewnętrzną równowagę i wywołują choroby.””
W dniu dzisiejszym, po trzech miesiącach regularnego oczyszczania się
tą metodą całkowicie zgadzam się z tym, co pisałam wcześniej. Są we
mnie dodatkowe niezbadane wręcz pokłady wdzięczności i szczęścia! A
Wszechświat odpowiada na moje wołanie, co do tego nie mogę mieć
najmniejszych wątpliwości. Czasami tak szybko, że jest to dla mnie wręcz
szokujące, czasami nie tak jak się spodziewam, ale najważniejsze jest
to, że wiem, że mogę sprawować nad sobą kontrolę odpowiednio kształtując
chociażby swoje myśli.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą joe vitale. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą joe vitale. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 14 marca 2013
Notatki codzienne. O 22 października 2012. 1.
W dniu wczorajszym zaczęłam czytać „Zero ograniczeń. Sekret osiągnięcia bogactwa, zdrowia i harmonii ze światem – Joe Vitale, Ihaleakala Hew Len„. Bardzo przyjemna lektura, od samego początku, od pierwszego momentu gdy spotkałam się z publikacjami dr. Vitale mam do nich bardzo szczególny stosunek, wręcz nie rozstaje się z nimi.
Zdarza mi się, że przyłapuje się na tym, iż siedzę i głaszczę okładkę jednej z jego książek. Gdy wchodzę do księgarni w celu nabycia jakieś lektury zawsze znajduję chociaż jedną z tych napisanych jego ręką, czasem mam wrażenie, że ta którą właśnie biorę w dłoń to jedyna książka tego typu, w całym sklepie i czuję, że czekała na mnie! :-)
Wieczorem po raz trzeci oglądałam Sekret. Ten film z kolei daje mi mega-moc w chwilach gdy najbardziej mi jej brakuje, kiedy mam wrażenie, że przyciągnęłam do siebie zbyt wiele niefajnych rzeczy.
Dni mijają mi na tęsknocie i oczekiwaniu na mego Ukochanego, ale w gruncie rzeczy nie mogę tych stanów nazwać nieprzyjemnymi. <3
Zdarza mi się, że przyłapuje się na tym, iż siedzę i głaszczę okładkę jednej z jego książek. Gdy wchodzę do księgarni w celu nabycia jakieś lektury zawsze znajduję chociaż jedną z tych napisanych jego ręką, czasem mam wrażenie, że ta którą właśnie biorę w dłoń to jedyna książka tego typu, w całym sklepie i czuję, że czekała na mnie! :-)
Wieczorem po raz trzeci oglądałam Sekret. Ten film z kolei daje mi mega-moc w chwilach gdy najbardziej mi jej brakuje, kiedy mam wrażenie, że przyciągnęłam do siebie zbyt wiele niefajnych rzeczy.
Dni mijają mi na tęsknocie i oczekiwaniu na mego Ukochanego, ale w gruncie rzeczy nie mogę tych stanów nazwać nieprzyjemnymi. <3
Etykiety:
codzienność,
dr hew len,
hooponopono,
joe vitale,
książki,
miłość,
notatnik,
prawo przyciągania,
rozwój osobisty,
zero ograniczeń,
życie
Subskrybuj:
Posty (Atom)